Podróże małe

 

 

 

 

Bagna Biebrzańskie


Królestwo dzikiego ptactwa, żab i łosi, zielone łąki i szumiące lasy, jedno z naszych najulubieńszych miejsc na Podlasiu. Nasze ulubione punkty wypadowe to Gugny w południowej części parku, z nieodżałowanej pamięci spaloną kwaterą Państwa Wilczewskich oraz leśniczówka Grzędy koło miejscowości Kuligi - w północnej części. Oba te miejsca mają tę zaletę, że blisko z nich do kilku różnej długości i o różnym stopniu trudności, pięknych szlaków.

Nad Biebrzą zdarzyło się nam:

  • przejść czerwonym szlakiem z Gugien do Barwika (9,5 km) w lutym, w temperaturze około zera stopni Celsjusza, w wodzie po kolana, z niespełna rocznym Piotrusiem w nosidełku;
  • spać pod namiotem w temperaturze ujemnej (w majówkę!);
  • w niewiele wyższej temperaturze myć głowę pod pompą (Malwinka, wielbicielka czystości);
  • omal nie pogubić kaloszy w Czerwonym Bagnie;
  • zobaczyć łosia (niestety z daleka, ale kilka razy);
  • zawrzeć znajomość z dzikami w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt;
  • wejść na własnych nogach na wieżę widokową, mając około roczku (Piotruś);
  • zobaczyć rosiczkę.
  • Dla dzieci szczególnie atrakcyjne są wieże widokowe (Gugny, Barwik, Goniądz); Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt koło leśniczówki Grzędy, z mieszkającymi tam dzikami, łosiami, koziołkiem sarny i wilkiem; łatwy, 4-kilometrowy szlak z leśniczówki do rezerwatu Czerwone Bagno, prowadzący częściowo po kładkach przez bór bagienny (tym większa atrakcja) i krótsze (3 km w jedną stronę) podejście pod Solistowską Górkę - piaszczystą wydmę ze śladami niegdyś istniejącej tu wioski, jeśli jest się cicho, można tu wypatrzyć zwierzęta. Do niezliczonych pytań prowokuje też leśna mogiła partyzantów koło leśniczówki Grzędy. Ogromną atrakcją może być również wizyta u Króla Biebrzy w Budach koło Barwika. Pan Krzysztof jest właścicielem kilku drewnianych chałup, sporego kawałka ziemi oraz imponującej kolekcji osobliwości i antyków (ostrożnie z ciekawskimi małymi rączkami!) Odetchnąć można dopiero na zewnątrz, wśród oswojonych zwierzaków (kury, koty, psy i śliczne koniki polskie).

    Niezapomnianych wrażeń dostarcza też zapewne zwiedzanie Twierdzy w Osowcu, ale - wstyd się przyznać - z braku czasu jakoś nigdy dotąd nie udało nam się tam trafić! Wszystko jeszcze przed nami.

    Koniecznymi elementami ekwipunku nad Biebrzą są kalosze (tu zawsze będzie mokro), długie spodnie i koszule z długim rękawem, środek odstraszający komary (z wyjątkiem miesięcy zimowych) i lornetka do wypatrywania zwierząt.