Podróże małe

 

 

 

 

Kampinoski Park Narodowy

Dla mieszkańców Warszawy te "zielone płuca" Mazowsza to doskonały teren na piesze i rowerowe wycieczki. Nasze dzieci tu poznawały - i poznają - las oraz zasady zachowania na łonie natury. Wysiłek tyleż początkowo żmudny, co później skuteczny! Ciągłe pouczanie i tłumaczenie typu: "Nie krzycz, las jest domem zwierzątek i one się boją kiedy tak robisz. Czy ty byś chciał/a żeby tak cię ktoś straszył w naszym domku?", "Nie zrywaj tej gałązki, bo to drzewko boli", "Nie wolno zostawiać tu śmieci" - daje po pewnym czasie efekty! Teraz jesteśmy dumni z naszych małych wędrowniczków, którzy (w większości przypadków) umieją się w lesie zachować i wiedzą, czego robić nie wolno, a co dostajemy od puszczy w zamian (spacer, świeże powietrze, śpiew ptaków, możliwość spotkania ze zwierzętami, poobserwowania tajemniczego świata mrówek i żuczków... Tego nie ma u nas w parku!)

Najulubieńszym miejscem naszych dzieci w całym Kampinosie jest oczywiście leśny plac zabaw na polanie na Opaleniu - na samym skraju puszczy, dojazd od strony Wólki Węglowej. Bywa tu wprawdzie dość tłoczno i czasem hasają samopas psy (których nasze dzieci panicznie się boją!), ale mimo to jest to miejsce szczególnie przyjemne, a dzieciakom towarzystwo w piaskownicy nie tylko nie przeszkadza, lecz czyni zabawę jeszcze ciekawszą. W okolicy znajduje się kilka szlaków turystycznych oraz krótka ścieżka dydaktyczna - na polanę można w ten sposób dojść okrężna drogą.

Piękny jest również czarny szlak prowadzący z Truskawia w kierunku rezerwatu Cyganka i dalej na cmentarz w Palmirach. Znajdują się tu tablice dydaktyczne oraz dziurawy mostek nad strumieniem, do niedawna była tu również drewniana kładka prowadząca przez mokradła, niestety bagienko wyschło i kładkę rozebrano...

Dobrym punktem wypadowym od strony północnej jest Dziekanów Leśny (parking przy szpitalu, na który można dojechać też autobusem). Wychodzi stamtąd kilka szlaków, m. in. zielony przez torfowiska na Miny i czerwony do Mogilnego Mostku. Decydując się na przejście puszczy z północy na południe, można powędrować dalej na cmentarz w Palmirach i stamtąd czarnym lub niebieskim szlakiem dojść do Truskawia, skąd kursują autobusy podmiejskie. Jednak ta ostatnia opcja to wędrówka kilkugodzinna, nie dla przedszkolaków, a raczej dla zaprawionej w trudach młodzieży od 10 roku życia wzwyż.

Zachodnia część puszczy - to wycieczki kolejką wąskotorową z Sochaczewa do Wilcz Tułowskich (niezapomniane przeżycie dla każdego przedszkolaka i starszaka, nawet średnio zainteresowanego rozwojem myśli technicznej... Pojazdy na torach na sochaczewskim dworcu zainteresują każdego!) Na zachód od Kampinosu znajduje się jeszcze jedna, raczej "dorosła" atrakcja: dwór i park w Żelazowej Woli, muzeum Fryderyka Chopina. Przedszkolaki nie docenią raczej fortepianowych koncertów pod gołym niebem (a mogą przeszkadzać innym słuchaczom), ale zainteresować je może wnętrze dworku (np. pionowy fortepian, fachowo zwany..."żyrafą"!) No a bieganie po parku i wrzucanie misiów-patysiów do Utraty to czysta frajda, nikomu nie trzeba tłumaczyć!